piątek, 30 grudnia 2011

Are You Hiding From Me ?

Kochany pamiętniku !
Nigdy wcześniej nie pomyślałabym o takim sposobie wyrażania siebie.
Nigdy wcześniej nie bałam się otworzyć przed ludźmi.
Nigdy wcześniej tak bardzo się nie bałam żadnego człowieka.
Nigdy przenigdy nie myślałam o czymś w taki sposób w jaki myślę teraz.
Nigdy w życiu tak bardzo niczego nie pragnęłam.
Nigdy nie poddawałam się tak szybko. Zawsze walczyłam do końca o coś czego pragnęłam.
Nigdy nie myślałam o tym w jaki sposób myślą o mnie inni ludzie.
Nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy kogoś krzywdzę.
Nadszedł czas na zmiany, ale uświadomiłam to sobie kiedy one już dały o sobie znać.
Czy nadszedł czas na spełnianie marzeń ? Czy to już ta pora aby zastanowić się nad tym co dalej ? Czy zawsze wszystko jest tak trudne na początku ? Czy jest ktoś komu można zaufać i nie przejechać się na tym ? 
Mam wkoło mnóstwo osób które są dla mnie ważne i którym teoretycznie mogę zaufać. Osoby które są dla mnie jak rodzina. Ludzie którzy pomogą w najsłabszych chwilach, ale czy aby na pewno są w stanie poświęcić się dla mnie ? Czy aby na pewno są tacy jak mi się wydaje ? Nigdy nie zastanawiałam się nad tym tak bardzo głęboko. 
Jest w tym otoczeniu osoba za którą oddałabym życie. Ktoś kto jest przy mnie bez względu na wszystko, ale czy On także byłby w stanie zrobić coś takiego dla mnie ?
Jest ktoś jeszcze. Osoba która jest dla mnie jak najbliższa rodzina. Osoba której ufam bezgranicznie i jest dla mnie równie ważna jak prawdziwa rodzina i jak On.
M.


Nigdy nie zastanawiała się nad swoim życiem, które do tej pory było prawie idealne. Nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Zawsze otwarta i pewna siebie szła do przodu by zawsze osiągać wyznaczony sobie cel. Nie zdawała sobie sprawy jak bardzo się zmieniła aż do tego momentu. Zbliżał się jeden z najważniejszych wieczorów jej życia, a ona miała ogromne wątpliwości czy naprawdę tak to wszystko ma wyglądać. Nie potrafiła poradzić sobie z ciężarem który w sobie nosiła. Przez dłuższą chwilę myślała o wszystkich wydarzeniach i ważnych sprawach minionych miesięcy, aż w końcu opadła z sił i zsunęła się z aksamitnej poduszki ułożonej pod ścianą na miękki i ciepły koc ułożony starannie na jej wielkim łożu...